Ostatnio zaniepokoila mnie jedna sprawa. Zauwazylam, ze mój mlodszy syn przynosi do domu gry komputerowe, ma je w swoim posiadaniu jedno popoludniu, odnosi je spowrotem, a potem i tak gra w te gry. Od razu sie domyslilam, ze chodzi tu o piratowanie. Ja osobiscie jestem wielkim wrogiem kopiowania plyt i gier komputerowych. Zarabiamy z mezem wystarczajaco duzo, by nasze dzieci mogly legalnie i zgodnie z prawem kupowac sobie gry komputerowe, które sa orginalne. Nie wiem wogóle z kad on wzial ten pomysl, zeby gry piratowac. To jest karygodne. Moje dziecko zamienia sie w malego przestepce. Nidgy nie pomyslalam o tym,ze to wlasnie mnie dotknie taki problem. W moim domu do tej pory swoje miejsce zajmowaly tylko orginalne filmy i gry komputerowe. Zawsze gdy którys z chlopców upatzyl sobie fajna gre dostawal pieniedze na nia, by móc sobie ja kupic. Obojetnie ile taka gra kosztowala. Pieniedze czasem nie sa najwazniejsze.A pieractwo jest dla mnie kradzieza i nie zycze sobie takiego czegos w moim domu.
Mój syn jest piratem.
Nielegalne kopiowania gier komputerowych.





